piątek, 26 września 2014
Początek...
Witajcie kochani! :)
W tym poście chciałabym opowiedzieć wam jak to się stało, że zagościła u mnie Vicky.
Wszystko zaczęło się, kiedy byłam małym dzieckiem i oglądałam dużo bajek, ale tą najlepszą była bajka pt,,Świnka Baby".W tej bajce była oczywiście główną bohaterką mała, różowiutka świnka o imieniu Baby.;)Mieszkała na wsi, gdzie miała styczność z takimi zwierzętami jak;kaczki, krowy, gęsi, konie, owce oraz psy pasterskie, czyli właśnie Border Collie.Oglądałam tą bajkę bez przerwy w związku z tym znałam każdą scenkę na pamięć.Całej mojej rodzinie spodobała się ta bajka, ale jeszcze bardziej praca i ruchy psów pasterskich.
No i zaczęło się...
Oglądaliśmy dużo filmików posiadaczy tej rasy.Chcieliśmy bardziej poznać charakterystyczne cechy tej rasy.Nasze zainteresowanie psami pasterskimi przeobrażało się w ogromne marzenie-posiadanie tego psa.Mój brat szukał hodowli w internecie w Poznaniu i w innych rejonach naszego kraju.;)Po długim zastanowieniu.Wybraliśmy się do hodowli w Boduszewie.Zobaczyliśmy psy, porozmawialiśmy z hodowcą.Wybraliśmy jednak jedną z najlepszych hodowli w Poznaniu.Podali nam termin porodu.Wszystko było już ustalone,tylko teraz był potrzebny czas by suczka urodziła małe.Niestety...Dopadł nas straszny pech...Powiedziano nam,że poród się nie udał...Było mi strasznie smutno,ale po długim czasie los się do nas uśmiechnął.W końcu udało się!Pojechaliśmy odebrać Vicky z hodowli za Toruniem.Gdy ją zobaczyłam już wiedziałam, że to właśnie ona będzie moim idealnym psem.Wypełniliśmy wszystkie dokumenty, chwilę porozmawialiśmy z hodowczynią i pojechaliśmy do domu.Piesek niestety źle zniósł podróż.Po powrocie wzięłam szczeniaczka i położyłam na trawie.Bawiłam się z nią.Dałam jej pluszaki z którymi później spała.
Tak Vicky pojawiła się w moim życiu.Dzięki niej życie staje się jeszcze lepsze.
Tak wyglądała jeszcze przed naszą wizytą w hodowli.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz